czwartek, 9 lutego 2017

Recenzja nr 15. „Zanim się pojawiłeś” – Jojo Moyes

„Zanim się pojawiłeś” to książka, o której dużo już zostało powiedziane. Wiele osób już ją przeczytało. Powieść wzbudziła dużo emocji. Mimo iż jest dobrze znana postanowiłam wyrazić moją własną, subiektywną opinię na jej temat. Może w ten sposób nakłonię do przeczytania kogoś, kto jeszcze jej nie zna? Kto wie…?


Główną bohaterką jest Lou, czyli Louisa Clark, młoda dziewczyna pracująca w kawiarni. Jej świat zaczyna się walić w dniu, gdy dostaje wypowiedzenie. Jej uporządkowane i oparte na rutynie życie zaczyna się zmieniać, gdy dostaje pracę opiekunki niepełnosprawnego. William Traynor od 2 lat jest sparaliżowany i uzależniony od innych: od pielęgniarza, rodziców, a teraz również od swojej nowej opiekunki. Nienawidzi tej zależności szczególnie, że nikt nie liczy się z jego zdaniem.

Will i Lou są swoimi przeciwieństwami. On zawsze kochał aktywne życie i dalekie podróże. Interesował się kulturą i sztuką. Ona była zadowolona z życia w małej miejscowości i nie pociągało ją odkrywanie nowości. W swojej skorupce, w swoim małym ciasnym świecie czuła się bezpiecznie.

Znajomość tych dwojga początkowo nie była łatwa. Z czasem jednak w obojgu nastąpiły zmiany. Will pokazał Lou ile traci zamykając się przed światem, jak ważna jest wiedza. Gdy dziewczyna poznaje sekret rodziny Traynor’ów, postanawia urozmaicić życie sfrustrowanego inwalidy. Czy jej się to udaję? O tym wiedzą Ci, którzy przeczytali już powieść. Nie chcę psuć nikomu przyjemności odkrywania tego, co będą przeżywać bohaterowie.


Z reguły nie lubię czytać książek, które są wszędzie reklamowane i chwalone. Wydaje mi się wówczas, że jest to przesadzone i naciągane. Większość z nas wie jak funkcjonuje marketing – z niczego potrafi zrobić coś. Na szczęście moja nieufność okazała się nieuzasadniona. Książka jest naprawdę wspaniała. Przeczytałam ją z ogromną przyjemnością. Autorka ciekawie opisuje relacje między postaciami. W fajny też sposób prowadzi narrację. Podoba mi się również poczucie humoru, które co jakiś czas pojawiało się w książce. Lou to taka zwyczajna dziewczyna, której przytrafiła się niezwyczajna przygoda. Dzięki temu łatwo było się z nią utożsamić.

Autorka miała genialny pomysł. Mało pisarzy porusza temat niepełnosprawnych i ich problemów. Wszyscy wiemy, że są oni wśród nas, ale jakoś to ignorujemy, chowamy w podświadomości. Ciekawiej jest czytać o przystojniakach, którzy odnoszą sukcesy w życiu zawodowym i prywatnym niż o sparaliżowanym, zamkniętym w sobie, borykającym się z chorobami inwalidzie. Wydaje mi się, że w literaturze powinno być więcej takich bohaterów jak Will Traynor.

„Zanim się pojawiłeś” to opowieść, która mnie urzekła od pierwszych stron. Ciekawi bohaterowie, dobrze poprowadzona narracja, wątek romantyczny i dramatyczny – to wszystko połączone w jedną całość zachwyciło miliony czytelników na całym świecie.

A jakie są wasze wrażenia? Podobała się wam ta powieść?



Cytaty z książki:

Nie krytykuj czegoś, zanim nie spróbujesz.

Człowiek zawsze czuje się dziwnie, kiedy musi wyjść ze swojej norki.

Człowiek ma tylko jedno życie. I właściwie ma obowiązek wykorzystać je najlepiej, jak się da.

...świadomość ,że wciąż masz przed sobą możliwości , to luksus.

Mówi się, że człowiek docenia ogród dopiero w pewnym wieku i myślę, że jest w tym trochę prawdy. 

Ma to chyba związek z wielkim cyklem życia. Niepowstrzymany optymizm młodych roślin po ponurej zimie ma w sobie coś z cudu, można z radością przyglądać się dokonującej się co roku przemianie i temu, jak natura ukazuje różne części ogrodu z ich najlepszej strony.

Nie krytykuj czegoś, zanim nie spróbujesz.

Po prostu żyj dobrze. Po prostu żyj.

- Czasami, Clark, właściwie tylko dla ciebie chce mi się wstawać rano.

Zmuszaj się do przekraczania własnych granic. Nie spoczywaj na laurach. Noś z dumą swoje pasiaste rajstopy. A jeśli się upierasz, żeby związać się na stałe z jakimś śmiesznym gościem, zachowaj to gdzieś w sobie. Świadomość, że wciąż masz przed sobą możliwości, to luksus.

Pocałowałam go, próbując przywołać go z powrotem. Przez chwilę zatrzymałam wargi na jego ustach, tak że nasze oddechy się zmieszały, zostawiłam słony ślad na jego skórze, a ja powiedziałam sobie, że jakieś jego cząsteczki na zawsze będą częścią mnie, wciąż żywe, wieczne. Chciałam dać mu całą swoją energie i zmusić go żeby żył.

Są zwyczajne godziny i są godziny ułomne, kiedy czas zatrzymuje się i potyka, kiedy życie - prawdziwe życie - wydaje się toczyć gdzieś dalej.

Ale jeśli się kogoś kocha,to chyba nie powinno się odpuszczać.

- To było - powiedziałam mu - najlepsze pół roku w moim życiu. 
 Milczeliśmy długo.
- To zabawne Clark, ale w moim też.

Tytuł: Zanim się pojawiłeś
Autor: Jojo Moyes
Wydawnictwo: Wyd. Świat Książki
Ilość stron: 382
Rok wydania: 2013
ISBN: 978-83-7943-373-5



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Witaj czytelniku! Skoro tutaj dotarłeś, będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad. Dziękuję za przeczytanie kawałka mych przemyśleń o książkach. Mam nadzieję, że los ponownie kiedyś Cię tu przyśle. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...