wtorek, 21 marca 2017

Recenzja książki nr 18. „Światło między oceanami” – M. L. Stedman



Podejmowanie decyzji jest jak ruletka. Nie zawsze da się przewidzieć wszystkie konsekwencje. Staramy się wybrać najlepszą z opcji i dopiero czas weryfikuje trafność naszej decyzji. Tak też było z bohaterami książki „Światło między oceanami” M. L. Stedman. To piękna i wartościowa opowieść o dobrych ludziach, którzy podjęli błędne decyzje.

Akcja powieści rozgrywa się w latach 20. Minionego stulecia. Po I Wojnie Światowej Tom Sherbourne nie może sobie poradzić z wojennymi wspomnieniami. Napatrzył się na ludzką krzywdę, musiał zabijać, aby przeżyć i to nie daje mu spokoju. Szuka odosobnienia. Praca latarnika na małej wysepce Janus Rock wydaje się idealnym rozwiązaniem.



W miasteczku portowym, z którego ma wypłynąć na wyspę poznaje Isabel. Młodzi stopniowo zakochują się w sobie. Dziewczyna chce zostać żoną latarnika. Po ślubie zamieszkują na wyspie i wiodą szczęśliwe życie. Sielanka kończy się, gdy Isabel traci dziecko. W sumie traci trójkę dzieci. Dziewczyna jest zrozpaczona i popada w depresję. Ich życie ulega zmianie, gdy do wyspy przybija łódka z martwym mężczyznom i malutką, dwumiesięczną dziewczynką. Isabel uważa ją za dar od Boga. Czy ma rację? Czy wreszcie uśmiechnie się do nich szczęście? Tak łatwo jest podjąć błędną decyzję.

„Światło między oceanami” to bardzo ciekawa i wartościowa książka. Świetnie się ją czyta. Z każdym rozdziałem robi się coraz ciekawsza. Gdy bohaterowie zaczynają ponosić konsekwencje swoich decyzji, powieść zaczyna wręcz wsysać czytelnika.

Historia Toma i Isabel to opowieść o miłości, cierpieniu i poświęceniu dla ukochanej osoby. Nie ma ona nic wspólnego z przesłodzonym romansem. Myślę, że najlepszym określeniem będzie dramat obyczajowy. Autorka pokazuje w nim, że łatwo jest podjąć złą decyzję, popełnić błąd. Problem zaczyna się, gdy przychodzi nam za to zapłacić. Konsekwencje bywają naprawdę poważne i bolesne. Trzeba mieć dużo siły, żeby przezwyciężyć wszystkie trudności, a czasem nawet ponieść karę. Zawsze trzeba pamiętać, że podjęte przez nas decyzje mają wpływ na naszą przyszłość.



Bohaterowie powieści wiele wycierpieli. Autorka porusza temat utraty dzieci. Pokazuje jak ciężko jest się z tym pogodzić i dalej żyć. Taka tragedia odmienia ludzi. Naznacza ich na całe życie. Nigdy o tym nie zapomną.

Jak wspomniałam jest to też opowieść o poświęceniu. Widzimy, ile jest w stanie zrobić kochający mąż dla swojej żony oraz jak bardzo potrafi poświęcić się matka dla swojego ukochanego dziecka. Autorka ukazuje to w przepiękny sposób. Sprawia, że przeżywamy wszystko razem z Tomem i Isabel.

Zaczynając czytać nie sądziłam, że ta książka tak bardzo mnie wciągnie i poruszy. Lubię takie życiowe książki, które potrafią bawić, wzruszać i uczyć.

Tytuł: Światło między oceanami
Autor: M. L. Stedman
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 432
Rok wydania: 2016
ISBN: 978-83-7985-367-0

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Witaj czytelniku! Skoro tutaj dotarłeś, będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad. Dziękuję za przeczytanie kawałka mych przemyśleń o książkach. Mam nadzieję, że los ponownie kiedyś Cię tu przyśle. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...